Patrzyłaś się na niego, serce waliło ci jak oszalałe widzialaś że Niall się stresuje.
-.... Muszę to z siebie wyrzucić, wiem że pewnie mnie wysmiejesz, ale od kiedy cię zobaczyłem na lunchu, widziałem że ty jesteś tą którą szukałem przez całe moje życie, masz w sobie to coś czego nie mają innej dziewczyny, nie pytaj się mnie co to jest, bo ja nie mam pojęcia. Chciałem ci powiedzieć dwa slowa ...... Kocham Cię, naprawdę cię kocham[T.I]. JeŻeli chcesz teraz odejść możesz a ja zniknę z twojego życia, ale nadal będę cię kochał pamiętajo tym.
Nie wiedziałaś co powiedzieć miałeś łzy w oczach
- Boże Niall, nie wiem co powiedzieć. Kiedy powiedziałeś na lunchu, bałam się ciebie ale teraz widzę że jesteś innym człowiekiem. jesteś pierwszym człowiekiem który mówi mi takie rzeczy. Ja też cię kocham Niall, najmocniej na świecie.
Niall spojrzał na ciebie, klęknął przed tobą na oba kolana i przytrzymał się rękami o twoje nogi.
- Nawet nie wyobrażasz sobie jak się w środku we mnie cieszy
-.... Muszę to z siebie wyrzucić, wiem że pewnie mnie wysmiejesz, ale od kiedy cię zobaczyłem na lunchu, widziałem że ty jesteś tą którą szukałem przez całe moje życie, masz w sobie to coś czego nie mają innej dziewczyny, nie pytaj się mnie co to jest, bo ja nie mam pojęcia. Chciałem ci powiedzieć dwa slowa ...... Kocham Cię, naprawdę cię kocham[T.I]. JeŻeli chcesz teraz odejść możesz a ja zniknę z twojego życia, ale nadal będę cię kochał pamiętajo tym.
Nie wiedziałaś co powiedzieć miałeś łzy w oczach
- Boże Niall, nie wiem co powiedzieć. Kiedy powiedziałeś na lunchu, bałam się ciebie ale teraz widzę że jesteś innym człowiekiem. jesteś pierwszym człowiekiem który mówi mi takie rzeczy. Ja też cię kocham Niall, najmocniej na świecie.
Niall spojrzał na ciebie, klęknął przed tobą na oba kolana i przytrzymał się rękami o twoje nogi.
- Nawet nie wyobrażasz sobie jak się w środku we mnie cieszy
Przybliżyłaś się di niego a on do ciebie, zlaczyliscie wasze wargi w jeden długi pocałunek.
-Od dzis mój najulubienszy park
- Idziemy do klubu bo troszkę zimno- powiedziałaś
- Jasne kotek, nadal się boisz chodzić po ciemku?
- Jjasne że tak, zawsze będę - odpowiedziałaś łapiąc Nialla za rękę
- Że mną nie masz czego się bać, nikt cię nie tknie. Niech tylko spróbuje, nie wiem czy wyjdzie z tego żywy- powiedział stanowczym głosem
- Ohh.... Jak ja cię kocham - powiedziałaś i pocałowalaś Nialla
- zawsze chciałem to od ciebie usłyszeć. Te dwa słowa
- Będę ci je zawsze powtarzać, pasuje?
- Aż do śmierci?
- jeszcze dłużej
Doszliście do klubu. Przebiliście się przez tłum stojący na zewnątrz \, weszliście do środka. Dotarliście do swojego stolika i nie mogliście uwierzyć własnym oczom.. Louis i Angela w objęciach
-Dzisiaj jest chyba szczęśliwy dzień dla wszystkich- Powiedział Niall z uśmiechem na twarzy wpatrując się w Lou i Angele - Chodź przysiądziemy się - Objął Cię w pasie i podeszliście do swoich znajomych
- No no no. . . . co my tu widzimy- Powiedział Louis uśmiechając się do Nialla
- hahaha. . . . . co my tu widzieliśmy - spojrzałaś się na NIalla
- Idę do łazienki - oznajmiłaś
- To ja też pójdę - Niechętnie wyrwała się z objęć Louisa
- Tylko nie za długo księżniczko - powiedział Niall spoglądając na Ciebie z góry.
Dostałaś słodkiego szybkiego buziaka w usta na pożegnanie. Złapałaś Angele za rękę i pobiegłyście do łazienki
- Louis ! wydarłaś się na całą toaletę
-Niall! - odszczeknęła twoja przyjaciółka - Ale jak ? gdzie wy byliście ?
- No poszliśmy do parku i on mi wszystko powiedział że mnie kocha a ja powiedziałam to samo. A ty jak z Louisem nie można zostawić cię na 10 minut z chłopakiem !
-Mogę to samo powiedzieć o tobie :*
- Dobra żarty na bok. Jak ty i Louis
- Mam zacząć od złej czy dobrej wiadomości - spuściła głowę w dół na swoje palce
- o Boże .. . . .. no to od Dobrej
- Louis mnie obronił i to było takie bardzo słodkie. Tez mi póxniej powiedział że mu sie podobam i zapytał się czy spróbujemy zgodziłam się
- oooo . ... słodkie. Ale czekaj czekaj! Przed kim on miał cię obronić ?
- To jest własnie ta zła wiadomość
- Mów
- Kacper i Franek tu są
Usiadłaś na podłodze - nie tylko nie oni - Franek twój były a Kacper to były Angeli. Nie kochali was, udawali, chcieli zaspokoić swój gniew podczas kontakt seksualny. T było okropne
- [T.I] ja się boję ! nie chce żeby to się powtórzyło - Angela opadła na podłogę i zalała sie łzami
Podeszłaś do niej usiadłaś koło niej i przytuliłaś - Nic nam nie grozi mamy Louisa i Nialla, nie dotkną nas.
- O niego bardziej się boję ! Wiesz jak \i jest Kacper a jaki Franek - Oddech uwiązł ci w gardle 'Niall, boże Niall !'
Zaczęłaś płakać - Angela damy radę wszystko będzie dobrze obiecuję
*****
Otarłyście łzy wyszliście z łazienki i szybko skierowałyście się w stronę chłopaków, tak żeby nie zauważyli was te dwa bydlaki
Podbiegłaś do siedzącego Nialla i mocno się do niego przytuliłaś
-ło ło ło zwolnij kochanie, coś się stało?
- Nie nic po prostu stęskniłam się za Tobą, przytul - Zaczęłaś ukrywać swój strach, kiedy Niall Cię przytulił popatrzyłaś na Angele a ona skinęła głową. Rozmawialiście , śmialiście się , do póki twoja przyjaciółka nie spojrzała na ciebie przerażonym wzrokiem
- Nie patrz się w lewo- powiedziała po cichu gdy chłopaki dyskutowali. Nie posłuchałaś Angeli przekręciłaś głowę w bok i zobaczyłaś Franka . Otworzyłaś szeroko oczy, powróciły złe wspomnienia, widziałaś jak pyta się jakiegoś kolegi ' czy widziałeś [T,I] ' Serce zaczęło bić ci szybciej, zaczął się rozglądać szukać Ciebie, gdy nagle się oddalił, zamknęłaś lekko oczy z uradowania
- [T.I] ! Wszystko w porządku? - Krzyczał do Ciebie Niall
- Tak tak wszystko dobrze - Odwrócił wzrok od Ciebie i rozglądał się z grymasem na twarzy po całej sali, Chwyciła s jego pod brudek i skierowałaś twarz żeby patrzył na Ciebie, żeby się uspokoił musnęłaś lekko jego usta
- Chodź ze mną - Wstał i wyciągnął do ciebie rękę Chwyciłaś ją niepewnie, pomógł ci wstać i oplótł się w talii, szliście przez wielki korytarz po obu stronach było mnóstwo drzwi
- Niall .. gdzie my......
- Zaufaj mi, nie bój się nie zrobię ci krzywdy chce tylko porozmawiać - Wyciągnął klucz i otworzył drwi z numerem 7
- Wejdź . . . . ..
-Od dzis mój najulubienszy park
- Idziemy do klubu bo troszkę zimno- powiedziałaś
- Jasne kotek, nadal się boisz chodzić po ciemku?
- Jjasne że tak, zawsze będę - odpowiedziałaś łapiąc Nialla za rękę
- Że mną nie masz czego się bać, nikt cię nie tknie. Niech tylko spróbuje, nie wiem czy wyjdzie z tego żywy- powiedział stanowczym głosem
- Ohh.... Jak ja cię kocham - powiedziałaś i pocałowalaś Nialla
- zawsze chciałem to od ciebie usłyszeć. Te dwa słowa
- Będę ci je zawsze powtarzać, pasuje?
- Aż do śmierci?
- jeszcze dłużej
Doszliście do klubu. Przebiliście się przez tłum stojący na zewnątrz \, weszliście do środka. Dotarliście do swojego stolika i nie mogliście uwierzyć własnym oczom.. Louis i Angela w objęciach
-Dzisiaj jest chyba szczęśliwy dzień dla wszystkich- Powiedział Niall z uśmiechem na twarzy wpatrując się w Lou i Angele - Chodź przysiądziemy się - Objął Cię w pasie i podeszliście do swoich znajomych
- No no no. . . . co my tu widzimy- Powiedział Louis uśmiechając się do Nialla
- hahaha. . . . . co my tu widzieliśmy - spojrzałaś się na NIalla
- Idę do łazienki - oznajmiłaś
- To ja też pójdę - Niechętnie wyrwała się z objęć Louisa
- Tylko nie za długo księżniczko - powiedział Niall spoglądając na Ciebie z góry.
Dostałaś słodkiego szybkiego buziaka w usta na pożegnanie. Złapałaś Angele za rękę i pobiegłyście do łazienki
- Louis ! wydarłaś się na całą toaletę
-Niall! - odszczeknęła twoja przyjaciółka - Ale jak ? gdzie wy byliście ?
- No poszliśmy do parku i on mi wszystko powiedział że mnie kocha a ja powiedziałam to samo. A ty jak z Louisem nie można zostawić cię na 10 minut z chłopakiem !-Mogę to samo powiedzieć o tobie :*
- Dobra żarty na bok. Jak ty i Louis
- Mam zacząć od złej czy dobrej wiadomości - spuściła głowę w dół na swoje palce
- o Boże .. . . .. no to od Dobrej
- Louis mnie obronił i to było takie bardzo słodkie. Tez mi póxniej powiedział że mu sie podobam i zapytał się czy spróbujemy zgodziłam się
- oooo . ... słodkie. Ale czekaj czekaj! Przed kim on miał cię obronić ?
- To jest własnie ta zła wiadomość
- Mów
- Kacper i Franek tu są
Usiadłaś na podłodze - nie tylko nie oni - Franek twój były a Kacper to były Angeli. Nie kochali was, udawali, chcieli zaspokoić swój gniew podczas kontakt seksualny. T było okropne
- [T.I] ja się boję ! nie chce żeby to się powtórzyło - Angela opadła na podłogę i zalała sie łzami
Podeszłaś do niej usiadłaś koło niej i przytuliłaś - Nic nam nie grozi mamy Louisa i Nialla, nie dotkną nas.
- O niego bardziej się boję ! Wiesz jak \i jest Kacper a jaki Franek - Oddech uwiązł ci w gardle 'Niall, boże Niall !'
Zaczęłaś płakać - Angela damy radę wszystko będzie dobrze obiecuję
*****
Otarłyście łzy wyszliście z łazienki i szybko skierowałyście się w stronę chłopaków, tak żeby nie zauważyli was te dwa bydlaki
Podbiegłaś do siedzącego Nialla i mocno się do niego przytuliłaś
-ło ło ło zwolnij kochanie, coś się stało?
- Nie nic po prostu stęskniłam się za Tobą, przytul - Zaczęłaś ukrywać swój strach, kiedy Niall Cię przytulił popatrzyłaś na Angele a ona skinęła głową. Rozmawialiście , śmialiście się , do póki twoja przyjaciółka nie spojrzała na ciebie przerażonym wzrokiem
- Nie patrz się w lewo- powiedziała po cichu gdy chłopaki dyskutowali. Nie posłuchałaś Angeli przekręciłaś głowę w bok i zobaczyłaś Franka . Otworzyłaś szeroko oczy, powróciły złe wspomnienia, widziałaś jak pyta się jakiegoś kolegi ' czy widziałeś [T,I] ' Serce zaczęło bić ci szybciej, zaczął się rozglądać szukać Ciebie, gdy nagle się oddalił, zamknęłaś lekko oczy z uradowania
- [T.I] ! Wszystko w porządku? - Krzyczał do Ciebie Niall
- Tak tak wszystko dobrze - Odwrócił wzrok od Ciebie i rozglądał się z grymasem na twarzy po całej sali, Chwyciła s jego pod brudek i skierowałaś twarz żeby patrzył na Ciebie, żeby się uspokoił musnęłaś lekko jego usta
- Chodź ze mną - Wstał i wyciągnął do ciebie rękę Chwyciłaś ją niepewnie, pomógł ci wstać i oplótł się w talii, szliście przez wielki korytarz po obu stronach było mnóstwo drzwi
- Niall .. gdzie my......
- Zaufaj mi, nie bój się nie zrobię ci krzywdy chce tylko porozmawiać - Wyciągnął klucz i otworzył drwi z numerem 7
- Wejdź . . . . ..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz