_________________________________________________________________________________
Masz 5 przyjaciół. Tak dobrze myślisz o tej piątce: Zayn , Liam , Niall, Louis i Harry. Z Harrym łączyło cię coś więcej niż przyjaźń. Miłość. To będą twoje pierwsze urodziny kiedy jesteś z nim razem.
Mieszkałaś Z chłopakami. z nimi nie da się nudzić
** 30 styczeń** (środa)
Obudziłaś się
- To już środa. Trzeba wymyśleć co tu zrobić na urodziny mojego wariata - mówiłaś sobie w myślach. Gdy mówiłaś ,,Mojego wariata'' spojrzałaś się na śpiącego Harrego, wyglądał tak bezbronnie. Zeszłaś z łóżka i skierowałaś się do łazienki załatwić swoje potrzeby. Wróciłaś znowu się położyć.
Harry cię przytulił i powiedział : dzień dobry słonko
- Przepraszam że cię obudziłam
- Uwielbiam jak mnie budzisz
odwróciłaś się do niego
- O jakiś ty słodki- po tym zdaniu pocałowałaś go.
- Dobra idę zrobić śniadanie - oznajmiłaś
- Okej
Zeszłaś na dół żeby zrobić śniadanie dla całej piątki. Zrobiłaś naleśniki. Wszyscy zasiadli do stołu, oczywiście co to był za poranek beż rzucania się jedzeniem, Tak jest codziennie, zaczęłaś się do tego przyzwyczajać. Harry zjadł śniadanie jako pierwszy
-Jadę do supermarketu, [T.I] potrzebujesz czegoś? - zapytał cię Harry
Pomyślałaś chwlikę i wpadł ci pomysł żeby oddalić Harrego z domu i wymyślić jakiś prezent
- Tak. Przydałoby mi się coś do kuchni
Napisałaś listę i dałaś Harremu. Kiedy Harry wyszedł, chłopcy nawet nie zauważyli
-Ej? Gdzie Harry?- Zapytał Niall
- Byliście tak zajęci rzucaniem się jedzeniem że nie zauwazyliśćcie jak Harry wyszedł - powiedziałaś
- Dobra koniec bitwy!!!- Krzyknął Lou
- Chciałam go odesłać na dłórzej do sklepu żeby ob mysleć z wami co damy Harremu na urodziny- powiedziałaś
- A jakby mu zrobić wielki tort?- Podsunął swój pomysł Niall
- I z niego by ktoś wyskoczył!- Krzyknął Liam
- I to był bym ja!- Powiedział Zayn
- Dlaczego ty? -Zapytał Lou
- Bo jestem Sexsowny:)- Powiedział Zayn
- Okej Wielki tort i wyskakuje z niego [T.I]...- powiedział Lou
- łołoło dlaczego ja ??- Zapytałaś
- Jesteś jego dziewczyną
- ale ja nawet nie wiem co na siebie założyć
- Ja już wiem co na siebie założysz- Powiedział Lou uśmiechając się złowrogo
- Zaczynam się bać...
Wszyscy wybuchli śmiechem
- Okej to wszystko podsumujmy : Jest wielki tort z którego ja wyskakuje. Ale sami nie zrobimy tego w jeden dzień.
- Zamówi się jakiś 10-ciu cukierników i po sprawie- Powiedział Niall
- A ja im wszystko wytłumaczę i pomogę- Powiedział Lou
- Ja z Zaynem przystroimy dom, Jutro pójdziemy po przekąski i schowamy gdzieś żeby Harry nie zauważył- Powiedział Liam
- Okej to wszystko ustaolne -powiedziałaś
- Tak!- krzyknęli wszyscy i podnosili się z krzeseł
- Choć okaże ci w czym wyskoczysz z tortu- powiedział Lou
Poszłaś Za Louisem. Otworzył szafe i wyjął sexsowny strój kocicy.
- Ty chyba żartujesz - Powiedziałaś
- Nie mówię serio....
- Z kąt ty to masz??
- Kupiłem to dla Elanor, ale muszę kupić coś pomarańczowego z zielonym.
- Ja nie wiem czy w to wejdę
- jesteś taka sama jak Elanor-Okej schowaj to
- Ale przebierzesz się??
- Dla Harrego
- Uhuhuhuhuh.. Ale będzie gorąco
- Lou przestań -powiedziałaś i uderzyłaś pięścią Lou w ramię
- Ej ! to bolało!
- Miało boleć
Wyszłaś z Pokoju bo usłyszałać Harrego jak wraca z zakupami.
- Co tak długo??- Zapytałaś
- Nie dość że kolejki w sklepie to jeszcze korek w centrum Londynu!- Powiedział kurzony Harry i usiadł na krzesełku
-Ooo... mój biedaczku- usiadłaś mu na kolanach i pocałowałaś go. Zaczeliście się całować
- Ej! moglibyście się nie całować yu tylko w sypialni! Ja nadal do niego coś szuje, a wy mnie ranicie- Powiedział Lou
- Sorki Lou hhahhahaha...- powiedziałaś śmiejąc się
- Co tam Harry kupiłeś dobrego ??- Spytał Lou wypakowując wszystkie produkty na blat
- Dla ciebie nic- powiedział Harry Przytulając cię ( cały czas siedziałaś na jego kolanach)
Kiedy wszystko rozpakował i nie pochował we właściwe miejsca poszedł do salonu włączył telewizor
- Jak się go zapytam czy by mi pomógł pochować rzeczy powiedział że go nogi bolą- Powiedziałaś do Harrego
- Nie.. powie że boli go głowa i nie może się ruszyć
- O co zakład?
- O buziaka
- Okej
- Tylko takiego porządnego buziaka
- Zgoda
Zeszłaś z kolan Harrego i zapytałaś się Louisa
- Ej no Louis choć mi pomóż zapakować te wszystkie rzeczy do szafki
- Oj [T.I] głowa mnie boli i nie mogę się ruszyć. Zaparzyłabyś mi herbatę? - Powiedział Lou
- No tak - Powiedziałaś
Podeszłaś Do Harrego i dałaś mu porządnego buziaka
- Ale za to ty mi pomożesz
- Tobie zawsze słońce
Po obiedzie usiedliście wszyscy na wielkiej kanapie i oglądaliście horror ,, Sierota''. Ty się boisz oglądać horrory więc usiadłaś koło Harrego, Objął cie ramieniem ty się przytuliłaś do niego. Horror trwał do 2 w nocy, ale ty nie obejrzałaś nawet połowy bo zasnęłaś.
- Harry- powiedział cicho Liam żeby cię nie obudzić
- Tak?
- [ T.I] zasnęła
- Okej. opowiecie mi jutro a ja ją zaniosę do pokoju i też idę spać
- Może ci pomóc?
- Nie Li jest lekka . Narka
- Okej narazie - Powiedział Liam
- Narka -powiedziała później reszta
**31 stycznia ( czwartek)**
Obudziłaś się w łóżku, ale nie pamiętałaś żebyś przychodziła wczoraj do sypialni. Jak co dzień poczłaś do łazienki. Kiedy przyszłaś Harry juś nie spał
- Hej - powitałaś go
- O hej księżniczko!
- Jak to się stało że wczoraj oglądaliśmy film i ja prawdopodobnie usnęłam i obudziłam się tu?
- Wiesz zostalibyśmy tam we dwójkę, bo Liam mnie obudził i powiedział że zasnęłaś więc wziąłem cię na ręce i zaniosłem do sypialni.
- Uwielbiam jak mnie nosisz- powiedziałaś i przytuliłaś się do niego
- Wiem skarbie- i pocałował cie w czoło
Wstaliście poszłaś do łazienki żeby się umyć i ubrać, potem zeszłaś na dół żeby zrobić śniadanie. Dzisiaj zrobiłaś tosty. Walka się odbyła po zjedzeniu śniadania poszłaś do łazienki się umalować. Kiedy się umalowałaś zeszłaś na dół do chłopaków. Nagle usłyszałaś dzwonek do drzwi.
- Harry otwórz!!- krzynełaś
- hej Elanor!- Powiedział Harry
Kiedy usłyszałaś te zdanie skierowałaś oczy na Louisa a on się do ciebie złowieszczo usmiechnął i wtedy powiedziałaś: O nie Louis coś ty już wymyślił?
- Przyszłam po [T.I]- powiedziała Elanor
- A po co ci [T.I]?- Zapytał Harry
- Chciałam wyjść z przyjaciółką na miasto. Żeby się uwolniła od was
- Już wychodzę!-krzyknęłaś
Chodziłyście po mieście szukać cukierników. bo wiedziałyście że chłopaki mogą zapomnieć. Znalazłyście fajną cukiernię
- Dzień dobry - powiedziała Elanor
- Dzień dobry- Odpowiedział facet za ladą
- Mogłybyśmy rozmawiać z kierownikiem? - Zapytałą Elanor
- Tak jasne! korytarzem prosto i ostanie drzwi po lewej
- Dziękujemy
Szłyście korytarzem. Kiedy weszłyście do pokoju kierownik siedział za biurkiem
- W czym wam mogę pomóc?
- Chciałybyśmy na jutro zamówić 10-ciu cukierników do nas do domu. Czy byłoby to możliwe?
- Jasne! Wypełniłaby pani tylko taki formularz i jutro przyjadą o wyznaczonej godzinie do Pani
Elanor wypełniła formularz i zapłaciła.
-Dziękujemy panu bardzo
Wróciłyście do domu około 19. Było już ciemno
- Dzięki Elanor że mi pomogłaś
- Nie ma za co złotko Do zobaczenia jutro!
- Okej paa!
Weszłaś do domu a chłopaki cały czas oglądali telewizję
- Hejka wróciłam!!!
- Hej!- Odpowiedzieli wszyscy razem
Leciał ich ulubiony film nie dziwiło cię to że nikt nie ,,spytał jak tam było''. Poszłaś do łazienki umyć się. Po umyciu weszłaś do łóżka i zasnęłaś
** 1 luty (piątek)
Tak to już dzisiaj urodziny Harrego wyszłaś szybko z łóżka i pobudziłaś Chłopaków. przyszykowałaś śniadanie, gdy Harry zszedł na dół krzyknęliście WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!
- O boże jak ja was kocham!- Krzyknął Harry przytulił chłopaków a ciebie pocałował.
usiedliście do stołu. Chłopaki dzisiaj się nie bili jedzeniem
- Zabieram cie dzisiaj - Powiedziałaś do Harrego
- Gdzie?
- Zobaczysz!
Zjedliście śniadanie. Ty z Harrym szykowaliście się do wyjścia. Zabrałaś go do świetnej kawiarenki na rozpoczęcie dnia a potem do centrum handlowego gdzie kupiłaś mu fajne ciuchy. Poszliście do łazienki.
- Idź i przbeierz się w te ciuchy - powiedziałas do Harrgo
- Okej
Kiedy Harry się przeprał powoli jechaliście do domu. Kiedy weszliście w domu było ciemno, gdy Harry Zapalił światło wszyscy znajomi wyskoczyli krzycząc NIESPODZIANKA. A ty za plecami Hazzy zaczęłaś się śmiać.
- Okej Za chwile chłopaki zaspiewają trochę swoich piosenek a potem Harrego czeka jeszcze jedna niespodzianka- Powiedziała Elanor przez Mikrofon
Chłopaki zaczęli śpiewać a Danielle, Ealnor i Perrie poszły z tobą na górę żeby pomóc ci założyć sexsowny strój kocicy przemknęłyście się przez salon do kuchni żebyś weszła do tortu.
- Okej Harry wiele rzeczy już dostałęś, ale ten prezent jest od nas i twojej dziewczyny.- Powiedział Lou
- Co to za urodziny bez tortu!!- krzyknął Niall
o salonu wsuneli ogromny tort słyszałaś jak chłopaki mówią WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!
- Harry zdmuchnij świeczki!- Krzyknał Zayn
Harry zdmuchnął wszystkie 19ście świeczek
- Ej. Chwila a gdzie jest [T.I]?- Zapytał Harry
- Ja nie wiem ostatni raz widziałem ją tutaj w tym miejscu - Powiedział Lou
Na Te Hasło miałaś wychodzić z tortu. Zaczęłaś kopać w ciasto kiedy zrobiłaś już wielką dziurę wyszłaś podeszłaś do Harrego
- Witaj kocie
Harry z wrażenia usiał na krześle. A ty usiadłaś mu na kolanach i zaczeliśćcie się całować
- Zapowiada sie długa noc- powiedział Harry
- Wszystkiego najlepszego kochanie
- Dziekuje kocie
- Kocham cię
- Ja ciebie też moja kocico
I wtedy zaczeliśćcie się całować na oczach wszystkich ludzi
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz