czwartek, 31 stycznia 2013

2.Zayn

 Od tygodnia chodzisz  do szkoły w Londynie. Przeprowadziłaś się z Polski do Londynu. Byłaś nieśmiała. Od 8 rano szukałaś sali 17 gdzie miała się odbyć twoja pierwsza lekcja. Kiedy znalazłaś klasę podbiegła do ciebie uśmiechnięta dziewczyna.
-Hej! Ty jesteś tą nową dziewczyną która dochodzi do naszej klasy?
-Hej tak... chyba tak
- Jestem Waleri ale mów na mnie Wal
- [T.I]
- Jeżeli chcesz możesz ze mną usiąść w ławce
-Okej
Czas na pierwszą lekcje. Pani otworzyła drzwi i zaczęła was wpuszczać do sali. Usiadłaś koło Wal w przedostatniej ławce.
-Ej Wal- powiedział jakiś męski głos
- Co chcesz- odezwała się twoja koleżanka z ławki
- Mogłabyś mi pożyczyć plan lekcji bo chciałem sobie przepisać
podniosłaś głowę i zauważyłaś wysokiego bruneta. Miał na sobie podkoszulek i na to czarną skórzaną kurtkę. Spodobał ci się.
- Nie, nie mam zapomniałam wziąć z domu
Ty miałaś plan lekcji więc postanowiłaś wykorzystać okazję
- Ja mam plan mogę ci pożyczyć - wyjęłaś i podałaś brunetowi
- Dzięki
Kiedy Chłopak poszedł do swojej ławki ty rozmawiałaś z Wal
-Ej Wal
- Co?
-Co to był za chłopak
- To jest Zayn Malik
Po tym zdaniu spojrzałaś się do boku gdzie siedział Zayn. Kiedy się tylko na niego spojrzałaś on tez sie na ciebie spojrzał, ale szybko odwróciłaś wzrok.
Prze całą lekcję Zayn patrzył się na ciebie . Lekcja dobiegła końca. Lekcje mijały normalnie oprócz tego że Zayn nie spuszczał z ciebie oka.O godzinie 11;25 ty i Wal poszłyście na Lunch. Zjadłyście i musiałaś iść odnieść książki do szafki. Otworzyłaś ją i zaczęłaś pakować książki do niej. Kiedy zamykałas szafkę ujrzałaś  Zayna
-Hej
- O cześć
- Po pierwsze to jestem Zayn
- [T.I]
- A po drugie zapomniałem c oddać planu
- A ja go szukałam
-Jak ci się szkoła podoba?
- Jest inna niż do której ja chodziłam ale sądzę że się przyzwyczaję
Wtedy przyszła Wal
-Hej wszystkim
- Hej- Odpowiedzieliśmy razem
- Co teraz będziemy mieć?
- W-f
- O nie tylko nie W-f - powiedziała Wal
- oo Tak - ucieszył się Zayn
- Dlaczego? Zapytałaś
- Długo by mówić- Powiedziała Wal
Dobiegła lekcja W-fu. Graliście w siatkówkę. Zayn I jakiś inny chłopak wybierali sobie drużynę
-Zayn ty pierwszy - Powiedział nauczyciel
-[T.I] - wybrał cie Zayn
Siatkówka była twoja najulubieńszą grą na świecie, jeździłaś na zawody razem ze swoja dawną drużyną
- [T.I.] umiesz ścinać?- Zapytał się ciebie Zayn
- No można tak powiedzieć
- Okej to ja ci będę wystawiał
- Okej
Zaczęła się gra. przeciwna drużyna wykonała zagrywkę, jeden chłopak przyjął ją Zayn wystawił mi piłkę na ,,ścinę'' a ty rozbiegłaś się podskoczyłam i przywaliłaś w piłkę jak najmocniej. Wygraliście  pierwszy punkt. Kiedy zobaczyli jak grasz wszystkich w murowało nawet nauczyciela.Ta akcja powtarzała się cały czas aż wygraliście mecz a do wygrania były 6 do dziennika
- Jej gdzie ty się nauczyłaś tak grać?- Zapytał cie Zayn
- No wiesz była w drużynie i jeździliśmy na zawody...
- Jesteś wspaniała!!
-Dzięki
Przeprałaś się w szatni pożegnałaś się z Wal i Zaynem i wypatrywałaś samochód rodziców na parkingu. Kiedy wsiadłaś do samochodu :
-Hej
No cześć córciu jak tam pierwszy dzień w nowej szkole?- zapytała się ciebie mama
- Super. Poznałam nową koleżankę ma na imę Wal i nowego kolegę  Zayna
- Czekaj tego Zayna, Malika??- Powiedział tata
- Tak a ty z kąt go znasz?
- tak się składa że pracuje z jego tatą
-Naprawdę o to swietnie!!
- A powiedz i [T.I] lubisz Zayna? zapytała się twoja mama
- Tak to jest mój przyjaciel jak jak Waleri
- BO przychodzą do nas dzisiaj na kolację - powiedział tata
- Co??!! Teraz mi to mówicie?? A Zayn też przychodzi?
- Prawdopodobnie
Ekstra za 5 godz przyjadą co ciebie rodzice Zayna i Prawdopodobnie on też. Wpadłaś do domu rzuciłaś plecak i poszłaś myc włosy. Wysuszyłaś włosy i Wyprostowałaś je zaczęłaś się ubierać i ogarniać w swoim pokoju. Kiedy usłyszałaś dzwonek do drzwi i te słowa' O witajcie' Zleciałaś szybko na dół zobaczyć czy Zayn tez przyszedł. owszem przyszedł.
-Hej- szepnęłaś do Zayna
- Hej- Odpowiedział ci
Kiedy Zayn zdjął kurtkę.  Zaprosiłaś go do swojego pokoju. Wszedł i zaczął krążyć i oglądać twój pokój
- Masz bardzo ładny pokój
- Dziękuję
- To co  będziemy robić- i usiadł na twoim łóżku
- hahahahaha
- Co cie tak śmieszy - zapytał Zayn
- Nie nic nie ważne
- hahahahhhahahaha- teraz Zayn zaczął się śmiać
- A ty z czego się śmiejesz?
- Z twojego śmiechu
- Jest aż tak straszny?
- Nie... nic takiego nie powiedziałem. Jest słodki
- Ooo... jakiś ty miły
- Wiem co możemy porobić!- Wykrzyknął Zayn
-co?
- Możemy oglądnąć jakiś film
- Ale jaki?
- Horror
-Okej
Zaczęłaś szukać jakiegoś Horroru ale nie wiedziałaś co i gdzie możecie to oglądnąć
- Może ja co???- Zapytał Zayn
Oddałaś mu laptopa a on włączył Horror.
Zayn był odporny na krew i różne straszne rzeczy ale ty nie. Była taka scena gdzie jakiś facet chciał zabić swoją żonę i zawalił jej siekierą w głowę
- O nie tylko nie to!!- Zakryłaś oczy swoimi rękami
- Uspokój się Hojraku to tylko krew
- Tylko i aż
- Oj tam oj tam-objął cie ręką w pasie i przysunął do siebie żebyś leżała na jego ramieniu. Potem odsłoniłaś oczy i zdjęłaś głowę z ramienia Malika. Następna scena była identyczna ale ty już nie chłałaś być takim tchurzem, ale Zayn zauważył twój strach w oczach i złapał cie za rękę. czułaś się bezpieczniej i się nie bałaś. Dobiła godzina 21
- Zayn? - weszła twoja mama
- Tak?
- Rodzice prosili żebym cię zawołała na dół bo już niestety chyba będziecie nas opuszczać
- Okej już schodzę
- NO to do zobaczenia jutro w szkole - powiedziałaś
- A będziesz jeszcze dzisiaj na Facebooku??
- Tak jasne
- Super to napisze do ciebie jak przyjedziemy do domu
-Okej
- No to pa
- paa
Od razu po wyjściu Zayna z twojego pokoju weszłaś na stronę Facebooka i zalogowałaś się i czekałaś na Zayna przy okazji zaprosiłaś go do znajomych.
- No witaj Hojraku-  napisał Zayn an czacie
- No hej
- Wiesz co...
- No co tam?
- Ten wieczór...
- Tak
- On był najlepszy
- A dlaczego?
- Bo jak zawsze gdzieś idziemy to są jakieś małe dzieci i ja się muszę ich zabawiać, ale dzisiejszy wieczór z równą mi osobą... i to jeszcze z przyjaciółką
-Oj Zayn jakiś ty słodki
- Wiem.
Wtedy weszła twoja mama i powiedziała żebyś się już kładła spać.
-  Wiesz Zayn mama mi mówi żebym poszła już spać więc do zobaczenia jutro w szkole
- Okej ja tez już jestem śpiący... No to kolorowych snów Hojraku
- Dobranoc :)
Wylogowałaś się z facebooka, odłożyłaś laptopa i położyłaś się do łóżka. Nie mogłaś zasnąć bo cały czas myślałaś o Zaynie ale jakoś zasnęłaś
Obudziłaś się 6;30 ponieważ musiałaś jeszcze wyprostować włosy spakować książki do torby.
jadąc do szkoły dostałaś sms od nieznanego numeru. To było zwykłe ,,Hej''
- Kto ty? - napisałaś
-Zgaduj...
Kto mógł być... Nr. Wal już masz... to może....... Zayn!
- Zayn?
- Jaka szybka :) czekam na ciebie przed wejściem do szkoły
- okej :)
To była prawda Zayn czekał na ciebie przed szkołą.
- Hej - powiedziałaś i przytuliłaś Zayna ,a on to odwzajemnił.
- Hej chodźmy pod klasę
Szliście i szliście pod klasę, gdy nagle zauważyłaś Wal
- Oooo.... Hej [ T.I]
- Hej Wal
-Ej Wal mam do ciebie sprawę - Wtrącił się Zayn
- Tak?
- Mogłaby [T.I] Usiąść dzisiaj ze mną?
- Nie wiem czy Wal będzie...
-Okej- Waleri mi przerwała
Wczoraj Wal nie dała nikomu ze mną usiąść, tylko cały czas ze mną siedziała.
- Jak to zrobiłeś?- Zapytałam się Zayna gdy wal odeszła od nas
- Słonko ja jestem Zayn Malik mi nikt nie odmawia
- Nikt....?
-Nikt
- No to ładnie
- Na następnej też ze mną siedzisz
- Nie
- Dlaczego?
- Bo siedzę z Wal
- Ale...
- Żadnych ale siedzę z Wal i koniec
- Wow.. ostra !! Lubię takie
Oboje wybuchnęliście śmiechem
Na lekcji nic się ciekawego nie działo
Po lekcji mieliście Angielski a ja zapomniałaś książki
- Ej idźcie pod klasę ja zachwile przyjdę- Poinformowałaś moich przyjaciół
- A gdzie idziesz?- Zapytał Zayn
- Do szafki po książkę od angielskiego
- Aha no okej
Angielski mieliście na pierwszym piętrze a szafki były na drugim. Kiedy doszłaś do szafki otworzyłaś ją i wyjęłaś książkę od Angielskiego zamknęłaś szafkę i w tym samym momencie  zaczął dzwonić ci telefon Zaczęłaś wyjmować telefon z kieszeni i niechcący zderzyłaś się z jakimś kolesiem
- O matko przepraszam naprawdę - przeprosiłaś ale tak się zderzyliście ze ten chłopak wylał na siebie picie
po przeprosinach odebrałaś telefon to był Zayn
- Hallo?

- [T.I] gdzie ty jes....- dalej już nie usłyszałaś bo ten chłopak na którego niechcący wpadłaś wyrwał ci telefon rzucił o ścianę a on się rozbił na kilkaset kawałków
- Ej odpiło ci!!!- wydarłaś się
A on złapał cie za szyję i pchał na wielkie okno usłyszłaś pękające szkło  . Wypadłaś z 2 piętra po rozbicu szyby usłyszałaś Zayna i Wal
- O boże [T.I] - krzyczała Wal
Spadłaś Z 2 piętra na sama Ziemię wiedziałaś że twoje życie dobiega końca przestałaś widzieć i słyszałaś Zayna jak się Wydziera
-WAL DZWOŃ PO KARETKĘ.  A CIEBIE ZABIJE - i dźwięk jakby ktoś walił nogą o szafki
Zayn chodził zniecierpliwiony po poczekalni a Wal siedziała i płakała
- Zayn? - zapytała się Wal
- Tak?
- A jak ona nie przeżyje?
- Nawet tak nie mów
- Ale jeśli? Zayn przytulił Wal
- Damy rade Wal i wierze w nią że na też da radę
W tym momencie lekarz wyszedł z sali podszedł do twoich przyjaciół
- Przykro mi
Zayn wstał zakrył twarz ręką
- ZABIJE GNOJA!!!!!!!- i zrzucił kwiaty z parapetu
Wal płakała i nie mogła się uspokoić
- Zayn trzeba po informować rodziców [T.I]
- Okej to ty dzwoń a ja idę się z nią pożegnać
** OCZAMI ZAYNA**
Wszedłem do pokoju gdzie leżała [T.I] taka blada. usiadłem koło niej i zacząłem płakać
** TWOIMI OCZAMI **
- [T.I] ja wiem ze ty żyjesz, muszę ci coś powiedzieć... Kocham cię od pierwszego zauważenia ciebie z Wal wiem że to głupie ale ja to czuje do ciebie i przepraszam cie powinienem iść z tobą po tą książkę więcej już takiego błędu nie popełnię, nie odchodź ode mnie ja nie umiem bez ciebie żyć - i wtedy Zayn zaczął strasznie głośno płakać i Krzyczeć że cię kocha.
-[T.I] Kocham cię najmocniej na świecie
-Zayn? - wtedy właśnie stał się cud
- o Boże [ T.I] ty żyjesz!!! aa... słyszłaś to co do ciebie teraz mówiłem
- Wszytko
- przepraszam poniosło mnie
- Zayn?
- Tak?
- Przybliż się do mnie- Zayn zbliżył się do ciebie tak że wasze usta dzieliły 5 cm
- Powiem ci 4 słowa które ci będę powtarzać do końca naszej przyjaźni
- tak?
- Ja ciebie też Kocham
Pocałowaliście się, po pocałunku Zayn wybiegł z sali
- ONA ZYJĘ
i Wtedy wszyscy wlecieli do sali i Wal się zapytała
- Jak to się stało
- To dzięki Zaynowi - Po tym Zdaniu Zayn pocałował twoje czoło
**2 LATA PÓŹNIEJ**
- No i właśnie tak poznałam się z twoim tatą
- Jej....- tylko tyle powiedziała wasza półtoraroczna córka Jenifer
- Widzisz córciu tylko miłość może uratować drugiego człowieka od śmierci
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sorki że taki długi ale myślę że się podobał
Pisać komentarze z mim w sobotę bo jutro piszę o harrym

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz