Dzisiaj kiedy skończyłaś lekcje i przyszłaś do domu zauważyłaś że nie ma samochodu twojego taty więc szybko otworzyłaś drzwi i weszłaś do domu i weszłaś szybko na górę, zamknęłaś się w pokoju i odpaliłaś laptopa. Minęły 3 godziny i nastała godz. 18, usłyszałaś trzask drzwi i wiedziałaś że to twój okropny ojciec.
- Gdzie ona jest?!!!!- Mówił pijany twój tata
Łzy zaczęły cieknąć ci same bo wiedziałaś że może cię pobić. Słyszałaś jak maszeruje ktoś po schodach. twój tata wpadł do pokoju złapał cię za rękę i wyciągnął z niego. Zepchnął cię na dół, a następnie wepchnął do kuchni.
- Gdzie obiad?!
Nic nie odpowiedziałaś
- Pytam się gdzie obiad suko!!!!
Kiedy usłyszałaś jak twój ojciec wyzywa cię od suk nie mogłaś uwierzyć... myślałaś że takie sceny to tylko w filmach...
- nie ma...- powiedziałaś cicho
- A dlaczego nie pozmywałaś naczyń,(złapał widelec leżący koło niego) widzisz jaki tu syf?!- Po tych słowach twój ojciec się wkurzył i otarł ostry widelec po twoim policzku, a on rozciął ci skórę na 3 wielkie paski.
- Jesteś nienormalny!!!! Nie na widzę cię. Kiedyś byłeś inny wszyscy się kochaliśmy, kochałeś mnie
- E... nigdy cię nie kochałem
- Jesteś najgorszym człowiekiem na ziemi!!!!!!!!!!!!!!- Popchnęłaś go na ścianę i wybiegłaś z domu, cały czas trzymałaś się za policzek, padał deszcz, nie wiedziałaś gdzie biegniesz, chciałaś przebiec przez ulicę ale nie zauważyłaś samochodu , usłyszałaś tylko pisk opon, ustałaś i wpatrywałaś się ja samochód na ciebie jedzie. Ale się zatrzymał, nadal wpatrywałaś się wmurowana w kierowce, zauważyłaś że drzwi się otwierają, uciekłaś do parku.
- Ej poczekaj nie chce ci nic zrobić- Mówił nieznajomy
Ale ty uciekłaś bez słowa w głąb ciemnego parku, usiadłaś na jakiejś ławce i płakałaś. Nie minęło 5 minut a słyszałaś jak ktoś biegnie w twoją stronę ale ty mnie miałaś siły uciekać dalej
- Ej co ci się stało?- Zapytał piękny męski głos. Złapał za twoje ręce które zasłaniały twoją twarz i odciągnął od buzi.Chciałaś zobaczyć kto to jest ale było tak ciemno że nic nie widziałaś
- Nic...po prostu...(nie chciałaś mówić obcemu chłopakowi o twoich sprawach rodzinnych ) wracałam z jednego miejsca i zapatrzyłam się w telefon i wyszłam ci przed samochód
- Takie bajki to możesz wmawiać dziewięcioletniemu dziecku. Chodź wytłumaczysz mi wszystko po drodze...- Chłopak objął cię w pasie i podniósł cię żebyś wstała
- Dojdziesz sama ?
- tak dziękuje panu za pomoc dowidze...( zaczęłaś oddalać się w przeciwnym kierunku )
- A gdzie ty ślicznotko idziesz? Chodziło mi czy dojdziesz sama do samochodu. Myślałaś że pójdziesz piechotą? Zobacz jaka pogoda
- Nie wiem czy mogę....
- Oj chodź nie marudź, nic ci nie zrobię, nie jestem zboczeńcem
Skusiłaś się i poszłaś z nieznajomym do samochodu, gdy wyszliście z ciemnego parku spojrzałaś się na twarz nieznajomego
- O mój boże
- Co się stało?
- Ty jesteś Zayn Malik?
- Tylko proszę cię nie krzycz okej?
- Jasne jasne... a mogę cię przytulić?
- No jasne!
Wtuliłaś się w swojego idola a Zayn to odwzajemnił
-Dobra koniec bo za chwile paparazzi się zleci
- Sorki...
- Okej wsiadaj zawiozę cię do domu
- Nie, nie Zayn proszę cię tylko nie do domu
- Dlaczego nie? Co się stało?
- NO bo.... tam czeka mój chłopak ( po tych słowach Zaynowi znikł uśmiech z twarzy) Którego rzuciłam,m, ale on nadal nie che się odczepić.
- Aha .... no to możesz nocować u nas
- Nie Zayn przez przesady zawieś mnie do cioci i będzie po sprawię
Zayn zamilkł a za chwile pokiwał głową z uśmiechem - Wsiadaj.....
- [T.I]
- Wsiadaj [T.I]
Wsiadłaś do czarnego samochodu i pojechaliście powiedziałaś Zaynowi adres gdzie mieszka twoja ciocia, Bardzo fajnie ci się z nim rozmawiało cały czas śmiałaś się z Zayna jak opowiadał jakieś kawały. Nawet nie zauważyłaś jak podjeżdżacie pod wielki biały dom.
- Wysiadaj- Powiedział Zayn
- Ale to nie jest dom mojej cioci
- O matko zapomniałem cię odwieść do cioci. Jaki ja gapa
- Zrobiłaś to specjalnie prawda?
- Nie...
- Zayn proszę cię odwieś mnie
- Chciał bym.... ale nie mam paliwa. Wysiadaj
- O jejku.
Kiedy wysiadłaś z samochodu
- Zrobiłabyś coś dla mnie?
- Dla ciebie wszystko
- Mogłabyś udawać jak wejdziesz dziką fankę. Chciałbym zobaczyć minę chłopaków
- Okej
Zayn wszedł pierwszy...
- Hej Zayn!- Odpowiedzieli chórem
Za Zaynem weszłaś ty
- O MÓJ BOŻE!!!!!!!! PRZECIEŻ TO ONE DIRECTION!!!! AAAAAAAAAAAAA...
- Zayn!! Pogieło cię człowieku- Powiedział Harry
- Ej tylko spokojnie okej ?- Powiedział Louis
Wszyscy zaczęli się podnosić i wychodzić powoli z salonu
- Wdech i wydech... - Mówił Niall
- KOCHAM WAS !!!! - Zaczęłaś biec w ich stronę, chłopaki zaczęli uciekać przed tobą każdy gdzie indziej. Zayn wybuchł śmiechem
- Zayn!! Pomóż nam !!!- Zaczął krzyczeć Harry
- A szczególnie mi!!!- Krzyczał Niall który schował się do szafy a ty się dobijałaś do niego.
- Okej [T.I] już możesz przestać
To co Zayn powiedział ty to zrobiłaś i wybuchłaś śmiechem.
- To wy się znacie?- Zapyał Liam
- Od jakiejś godziny - Powiedział Zayn
- Debil !!
- Oj nie odzywaj się chciałem żeby wam trochę adrenalina skoczyła. Chodź [T.I] pokażę ci gdzie będziesz spała
- Spała?
- No!! chłopak nie chce się od niej odczepić a ona nie miała gdzie się podać
- uhuhuhuhu.. Zayn ty bad boju
- Chodź [T.I]
Poszłaś za Zaynem a on pokazał ci gdzie będziesz spała. Weszłaś do małego pokoiku gdzie stało tylko łóżko
- Wystarczy ci na jedną noc?
- Jasne że tak. Dziękuje ci bardzo - Przytuliłaś się do niego i pocałowałaś go w policzek.
- Nie ma za co... o matko jest 22 trzeba iść już do łóżka. No.. to.. dobranoc....
- Dobranoc
Zayn wyszedł z pokoju i przy zamykaniu drzwi puścił ci oko. Położyłaś się do łóżka i zasnęłaś. Śnił ci się Zayn. Piękny sen Malikiem. Obudziłaś się o 10 i Wyszłaś z pokoju.
- Hej Zayn
- Hej [T.I] Jak się spało
- Bardzo dobrze. Odwiózł byś mnie do domu bo mam do szkoły na 11
- Tak jasne ale na początku zjedz
Zjadłaś, Zayn też i poszliście do samochodu, podałaś Zaynowi adres a on Podwiózł cię do domu. Wyszłaś z samochodu poprosiłąś czy by cię zawiózł do szkoły. Zgodził się.
TWOIMI OCZAMI
Wyszłą z samochodu i skierowałam się do domu, oby mój wredny ojciec już wyszedł. Ale nie czekał na siebie
- Gdzie byłaś
- U koleżanki spać
- A pozwoliłem ci !!! Wepchnął cię do kuchni
OCZAMI Zayna
[T,I] wyszła z samochodu wpatrywałem się w wielkie okno kiedy zauważyłem jak ktoś pchnął [T.I] wyszłęm z samochodu i pobiegłem do domu otworzyłem drzwi i wleciałem do kuchni [T.I] stała koło blatu a trochę dalej stał jej ojciec o byli do siebie strasznie podobni.
Złapełem [T.I] Za rękę
- Ej zostaw ją - powiedział jej ojciec
- Nie. Nie zostawię jej żeby pan ją pobił.... nie powinien pan żyć na tym świecie- Wyszliśmy
TWOIMI OCZAMI
Wmurowało mnie co zrobił Zayn
- Wsiadaj
Zrobiłaś to co ci Zayn kazał
- Nie idziesz dzisiaj do szkoły
- Matko Zayn jak ja ci dziękuje gdyby nie ty on by mnie zabił
- Czego się nie robi dla przyjaciół
- Uwielbiam cię
- A ja uwielbiam ciebie
- Gdzie ona jest?!!!!- Mówił pijany twój tata
Łzy zaczęły cieknąć ci same bo wiedziałaś że może cię pobić. Słyszałaś jak maszeruje ktoś po schodach. twój tata wpadł do pokoju złapał cię za rękę i wyciągnął z niego. Zepchnął cię na dół, a następnie wepchnął do kuchni.
- Gdzie obiad?!
Nic nie odpowiedziałaś
- Pytam się gdzie obiad suko!!!!
Kiedy usłyszałaś jak twój ojciec wyzywa cię od suk nie mogłaś uwierzyć... myślałaś że takie sceny to tylko w filmach...
- nie ma...- powiedziałaś cicho
- A dlaczego nie pozmywałaś naczyń,(złapał widelec leżący koło niego) widzisz jaki tu syf?!- Po tych słowach twój ojciec się wkurzył i otarł ostry widelec po twoim policzku, a on rozciął ci skórę na 3 wielkie paski.
- Jesteś nienormalny!!!! Nie na widzę cię. Kiedyś byłeś inny wszyscy się kochaliśmy, kochałeś mnie
- E... nigdy cię nie kochałem
- Jesteś najgorszym człowiekiem na ziemi!!!!!!!!!!!!!!- Popchnęłaś go na ścianę i wybiegłaś z domu, cały czas trzymałaś się za policzek, padał deszcz, nie wiedziałaś gdzie biegniesz, chciałaś przebiec przez ulicę ale nie zauważyłaś samochodu , usłyszałaś tylko pisk opon, ustałaś i wpatrywałaś się ja samochód na ciebie jedzie. Ale się zatrzymał, nadal wpatrywałaś się wmurowana w kierowce, zauważyłaś że drzwi się otwierają, uciekłaś do parku.
- Ej poczekaj nie chce ci nic zrobić- Mówił nieznajomy
Ale ty uciekłaś bez słowa w głąb ciemnego parku, usiadłaś na jakiejś ławce i płakałaś. Nie minęło 5 minut a słyszałaś jak ktoś biegnie w twoją stronę ale ty mnie miałaś siły uciekać dalej
- Ej co ci się stało?- Zapytał piękny męski głos. Złapał za twoje ręce które zasłaniały twoją twarz i odciągnął od buzi.Chciałaś zobaczyć kto to jest ale było tak ciemno że nic nie widziałaś
- Nic...po prostu...(nie chciałaś mówić obcemu chłopakowi o twoich sprawach rodzinnych ) wracałam z jednego miejsca i zapatrzyłam się w telefon i wyszłam ci przed samochód
- Takie bajki to możesz wmawiać dziewięcioletniemu dziecku. Chodź wytłumaczysz mi wszystko po drodze...- Chłopak objął cię w pasie i podniósł cię żebyś wstała
- Dojdziesz sama ?
- tak dziękuje panu za pomoc dowidze...( zaczęłaś oddalać się w przeciwnym kierunku )
- A gdzie ty ślicznotko idziesz? Chodziło mi czy dojdziesz sama do samochodu. Myślałaś że pójdziesz piechotą? Zobacz jaka pogoda
- Nie wiem czy mogę....
- Oj chodź nie marudź, nic ci nie zrobię, nie jestem zboczeńcem
Skusiłaś się i poszłaś z nieznajomym do samochodu, gdy wyszliście z ciemnego parku spojrzałaś się na twarz nieznajomego
- O mój boże
- Co się stało?
- Ty jesteś Zayn Malik?
- Tylko proszę cię nie krzycz okej?
- Jasne jasne... a mogę cię przytulić?
- No jasne!
Wtuliłaś się w swojego idola a Zayn to odwzajemnił
-Dobra koniec bo za chwile paparazzi się zleci
- Sorki...
- Okej wsiadaj zawiozę cię do domu
- Nie, nie Zayn proszę cię tylko nie do domu
- Dlaczego nie? Co się stało?
- NO bo.... tam czeka mój chłopak ( po tych słowach Zaynowi znikł uśmiech z twarzy) Którego rzuciłam,m, ale on nadal nie che się odczepić.
- Aha .... no to możesz nocować u nas
- Nie Zayn przez przesady zawieś mnie do cioci i będzie po sprawię
Zayn zamilkł a za chwile pokiwał głową z uśmiechem - Wsiadaj.....
- [T.I]
- Wsiadaj [T.I]
Wsiadłaś do czarnego samochodu i pojechaliście powiedziałaś Zaynowi adres gdzie mieszka twoja ciocia, Bardzo fajnie ci się z nim rozmawiało cały czas śmiałaś się z Zayna jak opowiadał jakieś kawały. Nawet nie zauważyłaś jak podjeżdżacie pod wielki biały dom.
- Wysiadaj- Powiedział Zayn
- Ale to nie jest dom mojej cioci
- O matko zapomniałem cię odwieść do cioci. Jaki ja gapa- Zrobiłaś to specjalnie prawda?
- Nie...
- Zayn proszę cię odwieś mnie
- Chciał bym.... ale nie mam paliwa. Wysiadaj
- O jejku.
Kiedy wysiadłaś z samochodu
- Zrobiłabyś coś dla mnie?
- Dla ciebie wszystko
- Mogłabyś udawać jak wejdziesz dziką fankę. Chciałbym zobaczyć minę chłopaków
- Okej
Zayn wszedł pierwszy...
- Hej Zayn!- Odpowiedzieli chórem
Za Zaynem weszłaś ty
- O MÓJ BOŻE!!!!!!!! PRZECIEŻ TO ONE DIRECTION!!!! AAAAAAAAAAAAA...
- Zayn!! Pogieło cię człowieku- Powiedział Harry
- Ej tylko spokojnie okej ?- Powiedział Louis
Wszyscy zaczęli się podnosić i wychodzić powoli z salonu
- Wdech i wydech... - Mówił Niall
- KOCHAM WAS !!!! - Zaczęłaś biec w ich stronę, chłopaki zaczęli uciekać przed tobą każdy gdzie indziej. Zayn wybuchł śmiechem
- Zayn!! Pomóż nam !!!- Zaczął krzyczeć Harry
- A szczególnie mi!!!- Krzyczał Niall który schował się do szafy a ty się dobijałaś do niego.
- Okej [T.I] już możesz przestać
To co Zayn powiedział ty to zrobiłaś i wybuchłaś śmiechem.
- To wy się znacie?- Zapyał Liam
- Od jakiejś godziny - Powiedział Zayn
- Debil !!
- Oj nie odzywaj się chciałem żeby wam trochę adrenalina skoczyła. Chodź [T.I] pokażę ci gdzie będziesz spała
- Spała?
- No!! chłopak nie chce się od niej odczepić a ona nie miała gdzie się podać
- uhuhuhuhu.. Zayn ty bad boju
- Chodź [T.I]
Poszłaś za Zaynem a on pokazał ci gdzie będziesz spała. Weszłaś do małego pokoiku gdzie stało tylko łóżko
- Wystarczy ci na jedną noc?
- Jasne że tak. Dziękuje ci bardzo - Przytuliłaś się do niego i pocałowałaś go w policzek.
- Nie ma za co... o matko jest 22 trzeba iść już do łóżka. No.. to.. dobranoc....
- Dobranoc
Zayn wyszedł z pokoju i przy zamykaniu drzwi puścił ci oko. Położyłaś się do łóżka i zasnęłaś. Śnił ci się Zayn. Piękny sen Malikiem. Obudziłaś się o 10 i Wyszłaś z pokoju.
- Hej Zayn
- Hej [T.I] Jak się spało
- Bardzo dobrze. Odwiózł byś mnie do domu bo mam do szkoły na 11
- Tak jasne ale na początku zjedz
Zjadłaś, Zayn też i poszliście do samochodu, podałaś Zaynowi adres a on Podwiózł cię do domu. Wyszłaś z samochodu poprosiłąś czy by cię zawiózł do szkoły. Zgodził się.
TWOIMI OCZAMI
Wyszłą z samochodu i skierowałam się do domu, oby mój wredny ojciec już wyszedł. Ale nie czekał na siebie
- Gdzie byłaś
- U koleżanki spać
- A pozwoliłem ci !!! Wepchnął cię do kuchni
OCZAMI Zayna
[T,I] wyszła z samochodu wpatrywałem się w wielkie okno kiedy zauważyłem jak ktoś pchnął [T.I] wyszłęm z samochodu i pobiegłem do domu otworzyłem drzwi i wleciałem do kuchni [T.I] stała koło blatu a trochę dalej stał jej ojciec o byli do siebie strasznie podobni.
Złapełem [T.I] Za rękę
- Ej zostaw ją - powiedział jej ojciec
- Nie. Nie zostawię jej żeby pan ją pobił.... nie powinien pan żyć na tym świecie- Wyszliśmy
TWOIMI OCZAMI
Wmurowało mnie co zrobił Zayn
- Wsiadaj
Zrobiłaś to co ci Zayn kazał
- Nie idziesz dzisiaj do szkoły
- Matko Zayn jak ja ci dziękuje gdyby nie ty on by mnie zabił
- Czego się nie robi dla przyjaciół
- Uwielbiam cię
- A ja uwielbiam ciebie

cz 1 ? To znaczy że będą kolejne?? Zaczęłam dzisiaj czytać tego bloga i się zakochałam <3 Zapraszam również do mnie
OdpowiedzUsuńhttp://imagine-one-direction-karry.blogspot.com/2013/03/czesc-2.html#comment-form
widać że nie tylko ja lubię pisać długie opowiadania <3
dzieki <3 zaniedługo będe pisała 2 część. mam nadzieje że też się spodoba :D
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJest śwetny i szybko pisz następny! / Horanowa x (One Direction poszło, można wyłączyć telewizor ;3)
OdpowiedzUsuńokej :D
OdpowiedzUsuń